close

CELA

5 maja 2017103Views

Już po opisie na tyle książki wiedziałam, że  mnie zszokuje. Nie spodziewałam się, że aż tak. Powieść wciągnęła mnie jak okładkowa maszynka do mielenia mięsa, zmiażdżyła mnie, wymełła. Kartka po kartce czułam jak me ciało ogarniają dreszcze i zaczęłam się zastanawiać co jest prawdą , co obłędem, a co manipulacją?

W połowie książki wydawało  mi się, że wiem co jest prawda, ale kobieca intuicja podpowiada mi, że to za wcześnie na rozwiązanie historii.

Czytając Celę zastanowiło mnie jak niesamowity jest mój umysł, że boję się, nie chcę  brnąć dalej w ten przerażający świat, ale jednak  przeczytałam książki do końca. Co mną kieruje? Ludzka ciekawość? lubię się bać? Tak samo mam z filmami gatunku horror. Rzadko oglądam takie filmy, ale jak już się wkręcę to zawsze dygocze ze strachu, jestem przerażona i wsiąkam w temat, jak woda w gąbkę, a z drugie strony cały czas powtarzam sobie, że to tylko film. Szczytem absurdu jest stosowanie przez mnie taktyki zmieniania kanałów w telewizorze, gdzie już napięcie sięga granic zmieniam  na inny kanał, bo ogarnia mnie strach i nie wytrzymuje nerwowo, by po chwili znowu powrócić na kanał z przerażającym  filmem i zobaczyć jak się potoczyła akcja.

Powracając do książki  mimo tego, że w pewnym momencie czułam, że opisy  mnie przerastają – przeczytałam.

W kilku słowach o  książce:

Berlin

Przeprowadzka

Odkrycie

Stach

Szukanie pomocy

Prawda ma w sobie przerażającą otchłań.

 

Chcesz wiedzieć co się wydarzyło w bunkrze, czy faktycznie skrywano tam mała dziewczynkę przeczytaj.

 

Nic Wam więcej nie napisze, żeby odkryć prawdę musicie przeczytać

Mpassions